

Mam na imię jutro
Tytuł oryginału: "Tomorrow, ".
Rok 1815. Zimowy wieczór w Wenecji.
Pewien pies czuwa przy katedrze, mając nadzieję, że wreszcie pojawi się jego pan. Dawno temu właśnie tu się rozdzielili i tu mieli się spotkać.
Minęły jednak lata, a po panu z którym przemierzył całą Europę, odwiedzając królewskie dwory i pola bitwy - wciąż nie ma śladu. Pies wyczuwa jednak trop jego odwiecznego wroga. Porzuca więc w miarę
bezpieczne schronienie i wyrusza w podróż w poszukiwaniu najbliższego mu człowieka.
Z mokrym nosem przy ziemi i wiernym towarzyszem, kundlem wabiącym się Sporco, u boku musi się spieszyć - by znaleźć pana, zanim zrobi to ten Zły. I nie może się przy tym nadziwić, że te dwunożne istoty rządzące światem, które potrafią kochać i tworzyć takie piękne rzeczy, stać na tyle okrucieństwa. Mimo to nie traci nadziei i pędzi na swych czterech łapach na ratunek panu. Bo czy ktoś może kochać bardziej niż pies?
| Odpowiedzialność: | Damian Dibben ; z angielskiego przełożył Janusz Ochab. | Hasła: | Ludzie a zwierzęta Nieśmiertelność Podróże w czasie Psy Europa Powieść historyczna Powieść przygodowa Fantastyka Literatura angielska |
| Adres wydawniczy: | Warszawa : Wydawnictwo Albatros, 2019. |
| Opis fizyczny: | 381, [2] strony ; 21 cm. |
| Forma gatunek: | Książki. Proza. |
| Zakres czasowy: | 1602-1833 r. |
| Powstanie dzieła: | 2018 r. |
| Odbiorcy: | Młodzież. 9-13 lat. |